Spotkanie z Henrykiem Schönkerem – autorem książki Dotknięcie anioła
Wspomnienia Henryka Schönkera Dotknięcie anioła to bardzo osobista historia żydowskiego chłopca, który ocalał z Holokaustu. Autor we wrześniu 1939 miał osiem lat i mieszkał wraz z rodzicami i młodszą siostrą w Oświęcimiu. Tak rozpoczyna się ta „filmowa” opowieść, rozgrywająca się kolejno w Oświęcimiu, Krakowie, Wieliczce, Tarnowie, Bochni, obozie w Bergen-Belsen. Wszędzie tam autor i jego rodzina doświadczają niezwykłych wydarzeń, które pozwalają im wymknąć się wyrokowi śmierci. Ich wojenne losy to seria cudownych przypadków, ale także pełna determinacji i woli życia walka o przetrwanie. Autor ocalił w pamięci wiele pięknych postaci — dorosłych i dzieci, które odegrały ważną rolę w jego życiu i duchowym dojrzewaniu. Sugestywnie opisuje spotkania z nimi i chwile radości i wzruszeń w cieniu Holokaustu. Wiele tu także ważnych scen, ukazujących różnorodne postawy Polaków wobec Żydów. Cała opowieść, mimo scen pełnych grozy i okrucieństwa, ma w sobie wielki ładunek duchowości i optymizmu. W pierwszej części książki autor opiera się na notatkach i ustnych relacjach swego ojca, malarza Leona Schönkera, ostatniego przewodniczącego Rady Gminy Żydowskiej w Oświęcimiu, który pragnął przekazać potomnym, że to miasto nie musiało stać się symbolem Zagłady, że na początku wojny — gdyby nie obojętność świata — mogło być miejscem ratunku Żydów. Opisana we wspomnieniach szansa oficjalnej masowej emigracji Żydów z Oświęcimia do Palestyny to nieznany wątek historii Holokaustu. Książka ukazuje się w serii świadectw Żydzi polscy wydawanej przez Ośrodek KARTA w Warszawie.
Henryk Schönker, autor książki „Dotknięcie anioła”, urodził się w 1931 roku w rodzinie krakowskiego malarza Leona Schönkera. Dziadek Henryka, Józef Schönker, był właścicielem oświęcimskiej fabryki nawozów sztucznych „Agrochemia”. W ostatnich latach przed wybuchem II wojny autor wraz z rodzicami przeniósł się do Oświęcimia i tu rozpoczął naukę w szkole podstawowej. W czasie pierwszych miesięcy okupacji hitlerowskiej Leon Schönker pełnił funkcję przewodniczącego Rady Gminy Żydowskiej Oświęcimia, potem rodzina zmuszona była wyjechać do Krakowa, a stamtąd do Wieliczki, gdzie w czasie akcji latem 1942 cudem uniknęli wywiezienia do hitlerowskiego obozu zagłady w Bełżcu. Następne etapy ich wojennych losów to getto w Tarnowie i Bochni oraz specjalny obóz dla cudzoziemców w Bergen-Belsen, dokąd trafili, dzięki zdobytym dokumentom, jako obywatele „palestyńscy” czekający na wymianę.
Po wyzwoleniu Henryk Schönker wraz z rodzicami i młodszą siostrą Lusią powrócili do Oświęcimia. Nikt inny z ich rodziny nie przeżył. Leon Schönker na nowo uruchomił fabrykę „Agrochemia”, która była teraz jego własnością. W roku 1949, w ramach likwidacji „prywatnej inicjatywy” w Polsce, odebrano mu fabrykę „Agrochemia”, która nieco później została upaństwowiona. On sam został aresztowany i spędził w więzieniach blisko dwa lata. Henryk Schönker ukończył Liceum im. Konarskiego w Oświęcimiu, ale ze względu na aresztowanie ojca, rodzina opuściła tymczasowo Oświęcim i Henryk nie mógł uczęszczać już do liceum. Po zdaniu matury eksternistycznej rozpoczął studia, najpierw w Wyższej Szkole Inżynieryjnej w Częstochowie, a później na Wydziałach Politechnicznych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, gdzie w roku 1955 otrzymał tytuł inżyniera mechanika. W tymże roku rodzina otrzymała zezwolenie na wyjazd za granicę. Zamieszkali początkowo w Wiedniu, a w 1961 roku Henryk Schönker wyjechał do Izraela i zdecydował się osiąść tam na stałe (wkrótce dołączyli do niego rodzice i siostra). W 1963 roku poślubił Helenę Kon. Od początku swojego pobytu w Izraelu aż do przejścia na emeryturę pracował jako inżynier w zakładach lotniczych. Od roku 1979 Henryk Schönker maluje obrazy o tematyce Holokaustu.


Wczytywanie...
Facebook
Twitter

